Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 21 2017

spalonyteatr

July 30 2017

spalonyteatr
Trwamy w związkach, w których tak naprawdę już od dawna nas niema.

Bo gdzie podziali się ludzie, którzy tyle potrafili sobie obiecać z pierwszym "kocham"? Gdzie Ci ludzie, którzy potrafili przegadać całe gwieździste niebo? Gdzie ten mężczyzna, który codziennie patrzył na Ciebie tak jak nie patrzył jeszcze nikt? Gdzie ta kobieta, której wystarczył tylko jeden jego niezdarny uśmiech, aby odpuścić wszystkie złe emocje? Gdzie te wakacje, wydrapane w inicjałach ławki i rozmowy w samochodzie?

Co się z nami stało?
Dlaczego zaczęliśmy być dla siebie NIEOBECNI?
Przecież wystarczyłoby być - tak po prostu.

Przecież miały się nie liczyć drogie wakacje, wystawne kolację i chęć posiadania wszystkich tych pięknych rzeczy. Miało nam wystarczyć wspólne picie herbaty i ciepłe ramiona, w których odnajdywaliśmy wytchnienie. Miała nam wystarczyć uczciwość, prawda i zaufanie. Nasze bezpieczne, ciche schronienie, w którym mieliśmy się... tylko kochać.

Mieliśmy.

Co się z nami zatem stało, że zaczęliśmy kochać pół żartem, pół serio? Dla kogo to był żart, a kto potraktował to serio? Kto jako pierwszy powinien nauczyć się zapominać o cudzych obietnicach?

Kiedyś nie mieliśmy nic - a mieliśmy wszystko.
Dziś mamy wszystko, ale nie mamy siebie.

Zjebaliśmy.

I wsadźmy sobie wszyscy w dupę związki, które opierają się na samej świadomości bycia zajętym. Wsadźmy sobie w dupę związki, w których nie potrafimy być OBECNI - tak jak są obecni kochający siebie ludzie, którzy potrafią odbierać telefony, przynosić śniadanie do łóżka czy być dla siebie wsparciem w gorszych chwilach.

I to naprawdę nie są cuda i rzeczy niemożliwe. Bo kiedyś jakoś potrafiliście się kochać, wspierać i szanować. Kiedyś potrafiliście być dla siebie priorytetem, a dziś potraficie być dla siebie jedynie... wkurwiającym dodatkiem.

Pomyślcie o tym, bo być może należy się ze sobą rozstać - nie dlatego, że było źle, lecz dlatego że było martwo.
https://web.facebook.com/mkobuscom/
Reposted fromshowmeheaven showmeheaven viaRuda-Shuty Ruda-Shuty
spalonyteatr
Wykonanie Roguckiego jest prawdziwsze.

July 07 2015

9105 32e6
Reposted fromRecklessKid RecklessKid viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
Reposted fromdanzig danzig viacorazblizej corazblizej
spalonyteatr
spalonyteatr
2903 052d
Reposted fromsiara siara viaspecific-humor specific-humor
spalonyteatr
8954 9562
Reposted fromRockYourMind RockYourMind viaapatia apatia
spalonyteatr
8750 4738 500
Reposted fromKtoToWidzial KtoToWidzial viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
9310 0950
Reposted fromAdalbert67 Adalbert67 viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
Reposted fromsaski saski viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
5396 8289 500
Reposted frompalesoap palesoap viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
Piekło to inni.
— Jean Paul Sartre
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
spalonyteatr
1153 be76 500
Reposted fromfiffey fiffey viabjureczko bjureczko

July 01 2015

spalonyteatr
5553 e94b 500
Reposted fromgosiakowe gosiakowe viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
8265 0b8f 500
Reposted frometerycznie eterycznie viabjureczko bjureczko
spalonyteatr
8795 3001 500
spalonyteatr
3198 548c 500
spalonyteatr
- Szczęście to moje drugie imię - zapewnił niewyraźnie Rincewind. - Co prawda moje pierwsze imię to: Nie.
— Terry Prachett, "Ciekawe czasy"
Reposted frommaybelater maybelater
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl